Niektórzy zabierają się do tego z paromiesięcznym wyprzedzeniem. Przygotowują listy,
przeszukują Internet, odwiedzają galerie handlowe. Inni, pewni swoich umiejętności i wiedzy,
plany wprowadzają w życie z początkiem grudnia, by w odpowiednim czasie mieć poczucie
dobrze spełnionego obowiązku. Są też tacy, którzy zostawiają wszystko na ostatnią chwilę.
Dopytywani o stan rzeczy, odpowiadają „zdążę”. I rzeczywiście, zdarza się, że zdążają.  Nie chodzi tu o nic innego jak kupno prezentów świątecznych. ???

Nawet nie wiem, do której z tych grup zakwalifikować się w tym roku. Przez cały rok
przeszukuję Internet i odwiedzam galerie. Różne rzeczy tam oglądam, różne kupuję, dla
różnych osób lub moich różnych wcieleń. Ufam swojej wiedzy i umiejętnościom. Wiem, co
mogłabym podarować konkretnej osobie, by sprawić jej przyjemność. Wiem, co podarować
sobie, aby było mi miło. Czasem odkładam zakupy niemalże do godziny 0, ale tylko czasem.
No chyba, że chodzi o prezenty dla mnie, wtedy nie zwlekam.

Nie trudno mi odpowiedzieć na pytanie: czy wolę dawać czy dostawać. To dla mnie
oczywiste! Lubię patrzeć na reakcję tych, których obdarowuję. Skłamałabym jednak mówiąc,
że nie lubię otrzymywać prezentów. No ej! Lubię! Sama też często sobie coś daję, przecież
najlepiej wiem, czego potrzebuję albo nie potrzebuję , tylko akurat mi się podoba.
Jestem wielką fanką spersonalizowanych prezentów. Zawsze wpisuję dedykacje do książek,
parę słów, które nadadzą szczególnej wartości. Często robię laurki albo jakieś albumy. Trochę
mnie smuci, a trochę żenuje dawanie pieniędzy. Ktoś zaraz powie „ale przynajmniej
obdarowany kupi sobie coś, co mu się przyda lub podoba”. Ok., ale to ja wolę wiedzieć, co
się komuś przyda lub czego potrzebuje. Pieniądze są takie… bezduszne.

?

Prezent ma przede wszystkim sprawiać radość. Nie dawajmy ich z poczucia obowiązku albo
dlatego, że wypada. Czasem wystarczy drobnostka, by wywołać uśmiech na czyjejś twarzy.
Warto pamiętać też o tym, że drogie podarunki mogą wprawić w zakłopotanie. Niech obdarowany nie czuje się zobowiązany.

?

Czytacie ten tekst na pewno nie przez przypadek. Są dwie możliwości: albo już jesteście
klientami Freeshion albo zamierzacie nimi zostać. Bez względu na wszystko, trafiliście
doskonale do miejsca, w którym można kupić świetny prezent. Szeroki wybór sukienek o różnorodnych fasonach, ciepłe swetry czy modne płaszcze to tylko niektóre propozycje podarków, które okażą się strzałem w dziesiątkę. Oryginalne torebki wywołają entuzjastyczny uśmiech na twarzy każdej kobiety, a szklana biżuteria będzie przepięknie odbijała blask
choinkowych lampek. Zaraz pewnie oburzą się mężczyźni, twierdząc, że we Freeshion nic
dla nich nie ma. Jeśli ktoś tak uważa, myli się co najmniej dwa razy! Po pierwsze: czy
mężczyzna może dostać od życia coś piękniejszego niż uśmiech ukochanej kobiety? No nawet jeśli może, to nie potrafię sobie tego wyobrazić. Po drugie Freeshion ma od niedawna nowy dział Home, a chyba każdy wie, że „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”.
Popołudniowa drzemka pod mięciutkim kocykiem to przecież spełnienie marzeń!

?

Jeśli poczujecie już świąteczną magię, nie zapomnijcie o tym, że prezenty to coś więcej niż
tylko przedmioty! To czas, myśli i uczucia do drugiej osoby zapakowane w ozdobny kartonik
z wstążeczką. Niech przyniesie radość rozpakowującym!

Dodaj komentarz