Jak Wam coś zaraz powiem, to aż usiądziecie z wrażenia! Siedzicie? To dobrze! Znaczy to, że w tym codziennym pędzie macie chwilę, by wyhamować. Skoro już Was zatrzymałam, może pomyślimy razem o innych sposobach na złapanie oddechu? Co powiecie na naszą wspólną wersję włoskiego Dolce Vita? Niech będzie słodko!
Włosi zawsze mają czas. Celebrują momenty, doceniając przyjemności życia codziennego.
Czym my możemy osłodzić swoje życie? Zacznijmy od podstaw!
Jedzenie!
Jestem wielką fanką jedzenia. Nie chodzi tu o byle jakie jedzenie, tylko o pyszne! Uwielbiam aromatyczne potrawy, dobrze doprawione, pięknie prezentujące się na talerzu. Hołduję stworzonej przeze mnie zasadzie „jeść należy dużo albo wcale”. Nie wrzucam do gara byle czego! Staram się, aby produkty były dobrej jakości. Lubię karmić innych, dzielić się jedzeniem. Na razie nie mam na koncie żadnych ofiar zatrucia moimi potrawami. Dobre
jedzenie to zdecydowanie najsmaczniejszy punkt na mojej liście zasad Dolce Vita!
Przyjaciele!
Mam ogromne szczęście w życiu, że trafiam na wspaniałych ludzi. Mam przyjaciół, którzy są naturalnym uzupełnieniem mojej rodziny. Czas spędzony z nimi zawsze liczy się podwójnie! Wcale nie musimy robić czegoś niezwykłego. Sama ich obecność czyni ten wspólne chwile niezwykłymi. Prawdziwi przyjaciele to najważniejszy punkt na mojej liście zasad Dolce Vita!
Kultura!
Dla mnie w pierwszej kolejności książki, potem muzyka, film, czasem jakieś sztuki
plastyczne. To doskonałe uczucie, gdy wyrastamy z lektur i sami wybieramy sobie literaturę, po którą chcemy sięgać. Podobnie jest z muzyką, której słuchanie sprawia nam przyjemność. A już pójście na koncert ulubionych muzyków to dopiero wspaniałe uczucie! Pamiętam, gdy na koncercie Iron Maiden przepłakałam cały mój utwór nr 1. Nikt nie płakał, tylko ja! Z rozpędu prawie poszłam w pogo! Wielką satysfakcję czerpię też z oglądania dobrych filmów.
Wybieram je sama i na „scenach dla dorosłych” nie muszę udawać, że nie patrzę. Kultura jest najpiękniejszą zasadą na mojej liście Dolce Vita!
Podróże!
Bardziej lubię niż nie. Wymogi linii lotniczych nauczyły mnie ograniczać potrzeby do
podstawowego minimum i często jest tak, że na wyjeździe tęsknię za jakimiś spodniami lub butami. W samolocie raczej się nudzę. Widok za oknem nie porywa. Od tej bieli czasem mam wrażenie, że rodzina spełniła groźby o umieszczeniu mnie w wariatkowie. Bo gdzie indziej ktoś wytrzymałby dobrowolnie w takiej kolorystyce? Lubię podróżować pociągiem. Wtedy jest pełen luz. Mogę robić wiele czynności na raz, a ponadto cieszyć się widokiem za oknem. W aucie jest troszkę inaczej. Skupienie za kierownicą odbiera mi trochę z mojej szaleńczej natury. No chyba, że jestem pasażerem…. Podróżowanie to najciekawsza z zasad na mojej liście Dolce Vita!
Odpoczynek!
Podobno nie potrafimy odpoczywać. Ciekawe, kto nie umie? Mówiąc „odpoczynek” mam na myśli lenistwo i nicnierobienie. W moim słowniku nie ma czegoś takiego jak „aktywny wypoczynek”. Przecież to oksymoron! Wypoczywać należy w bezruchu! A wiecie jaki odpoczynek jest najpiękniejszy? Odpoczynek w pojedynkę. Parę lat musiało minąć, zanim doceniłam ten dar losu. Gdy wyprowadziłam się z przeludnionego domu rodzinnego, nie potrafiłam docenić ciszy. Zagłuszałam ją radiem i telewizorem. Teraz jest to jeden z piękniejszych dźwięków. Wiadomo, nie na długo. W końcu i tak zacznę gadać do siebie. Odpoczynek to najprzyjemniejsza z zasad na mojej liście Dolce Vita!
Zakupy!
Dobra, przyznam się: chciałam to napisać od samego początku! No co mam zrobić? Po prostu lubię! Sprawiają mi dużą przyjemność. Kupuję z głową. Wiadomo, nie chodzi o to, że idę do sklepu i rozważam „o, jaki ładny sweter, ale nie kupię go , bo mam 3 inne w domu”. Nawet w gorączce tak nie pomyślę! U mnie kupowanie z głową to raczej wydawanie pieniędzy, których nie muszę przeznaczać na podstawowe potrzeby mojej rodziny. Podkreślam: podstawowe! Rodziny nie ma co rozpieszczać! Nie wpadam w długi ani nie handluję organami. Zakupy mają dawać frajdę, a nie zmartwienia.

Hasło Dolce Vita oraz wiążąca się z nim filozofia zainspirowała nas tak bardzo, że
poświęciliśmy jej kolekcję sukienek. Nasze nowości są jak wszystko to, co ze sobą niesie.
Modne w tym sezonie falbany dają wrażenie lekkości i frywolności. Piękne fasony
podkreślają wszystkie atuty kobiecości. Te sukienki każą zatrzymać się na dłużej, chociażby przed lustrem! Kupienie takiej kreacji to z pozoru niewielka przyjemność, która daje wielką satysfakcję. A przecież o to w tym wszystkim chodzi: by cieszyć się tym, co teraz! Sami widzicie, że jest tyle rzeczy, którymi można osłodzić życie! Jeśli zaczniemy doceniać momenty, obecność, czas przekonamy się, jak wiele mamy i jakimi jesteśmy szczęściarzami!
Dolce Vita!

Dodaj komentarz