Dla jednych to tylko słowa, a dla innych aż. Czasem wypowiadane z pewnością siebie, innym razem z cieniem skrępowania. Bywają przyjmowane z radością, ale i z zawstydzeniem, a nawet z niedowierzeniem i nerwowym poszukiwaniem ich właściwego odbiorcy. To komplementy. Słowa, które mogą zmienić Twój dzień! (PS. Już prawie napisałam „zrobić Ci dzień” i sama się przestraszyłam! Jak ja tego językowego potwora nie cierpię!)
Czasem lubię się wystroić. No dobra, może częściej niż czasem. Zdarza mi się też, że włosy idą na ugodę i układają się do stylizacji. Z makijażem to mamy różnie: raz po drodze, raz w przeciwnym kierunku, ale jak już wszystkie elementy się zgrają, efekt jest zadowalający z nutką olśnienia, odbiciu w lustrze przybijam piątkę i czekam. Czekam na komplementy!

Niekwestionowaną królową komplementów jest moja mama. Wcale nie chodzi w nich o finezyjny dobór słów, o nie! Moja mama spogląda na mnie uważnym wzrokiem, po czym rzuca „a Acha jaką ma suknię”. Często potem odwraca się i odchodzi, a ja zostaję z tym chyba- komplementem. Bo cóż to może oznaczać? Że ładną? Że drogą? Że brudną? A może brzydką? Tandetną? Perwersyjną? Nigdy nie wiadomo!

Jak inne kobiety lubię słyszeć, że mam na sobie coś ładnego, ale jeszcze większą przyjemność sprawia mi, gdy usłyszę, że w czymś ładnie wyglądam. Kupienie ładnego ciucha to żaden wielki wyczyn. Podpatrzenie go u jakiejś celebrytki, a potem skopiowanie go do swojej garderoby, wcale nie oznacza stylizacyjnego sukcesu.
Komplementy to nie tylko pochwała naszego wyglądu. Dotyczą też naszych zachowań.
Przecież miło wiedzieć, że ktoś docenia nasz kulinarny talent czy zdolności plastyczne. Gdy ktoś pochwali przygotowane przez Ciebie danie, wiesz, że warto było spędzić w kuchni tych parę godzin. To świetna forma podziękowań!

Wysłuchiwanie komplementów to jedno, a mówienie ich to zupełnie inna sprawa. Mówmy komplementy! Przecież to takie miłe! Komplement powiedziany kobiecie przez kobietę liczy
się podwójnie! Mówmy komplementy nawet obcym! Jeśli zachwyci Cię płaszcz pani stojącej przed Tobą w kolejce, powiedz jej to! podzielisz się swoją fascynacją, a na czyjejś twarzy wywołasz uśmiech!

Nie wstydźmy się przyjmować komplementy. Często jest tak, że na czyjeś „pięknie
wyglądasz” , odpowiadamy „serio? A włożyłam na siebie to, co wypadło z szafy”.
Na słowa chwalące Twój wypiek „to ciasto jest rewelacyjne” mówisz „ostatnio wyszło mi lepiej”. I po co? Cieszmy się komplementami! Dziękujmy za słowa uznania!

A jak jest z Wami? Często słyszycie komplementy? Mówicie je?

A może był taki, który na zawsze zapadł Wam w pamięć? Podzielcie się ze mną!

A gdybyście dziś nie słyszały tego od nikogo, to niech będę pierwsza: pięknie wyglądacie!

____________________

Asia z Freeshion

Dodaj komentarz